Przejdź do treści

Sposoby na oszczędzanie

Aby zacząć oszczędzać, trzeba najpierw zaakceptować sam fakt zmiany podejścia do pieniądza. Dlatego chciałabym pokazać Ci, jakie są moje sposoby na oszczędzanie. Same sposoby na oszczędzanie Ci nie pomogą, jeśli będziesz je kojarzył jako coś negatywnego, kojarzonego z byciem biednym.

To działa zupełnie na odwrót, osoby, które są bogate oszczędzają i nie są zbytnio rozrzutni. Stać ich na dobrej jakości produkty, dzięki czemu mogą używać ich dłużej = oszczędnością.

Sposoby na oszczędzanie powinny stać się nawykiem i codziennością, nie zajmują mi zbyt wiele czasu. Nie powinny zajmować zbyt wiele czasu, bo nasz czas jest bardzo cenny. Świadome zarządzanie własnymi finansami i ich kontrolowanie jest prostą drogą do oszczędzanie i realizowania swoich marzeń.

No właśnie, a po co właściwie oszczędzam? Oszczędzanie bez celu jest mało efektywne. Dopiero, gdy postawimy sobie konkretny cel wszystko staje się łatwe i naturalne.

Moim aktualnym celem jest zakup domku letniskowego. Trochę już zwiedziłam świat i teraz, z perspektywy bycia mamą marzy mi się domek letniskowy z werandą, gdzie rano przynoszę ciepły chleb z chrupiącą skórką 🙂 Moje dzieci biegają boso po trawie, a my czytamy książki i relaksujemy się w promieniach słonecznych.

Jak ten cel osiągnąć? Poznaj moje sposoby na oszczędzanie

Posiadanie oszczędności jest też bardzo dobre dla naszego komfortu i psychiki. Zupełnie inaczej mi się żyje odkąd na koncie mamy oszczędności, które pozwolą nam nie pracować przez kilka dobrych miesięcy. Nie czuje presji, a wszystko co robię w mojej pracy wynika bardziej z mojej pasji niż z konieczności spłacania kredytu.

Niestety, nie zawsze tak było… kiedyś dużą satysfakcję dawało mi wydawanie pieniędzy. Po prostu, posiadanie ich i wydawanie było czymś miłym. Poprawiało mi humor i dawało chwilowe spełnienie. Jako młoda dziewczyna nie patrzyłam długofalowo, a jedynie na to co się dzieje tu i teraz. Od miesiąca do miesiąca i od pensji do pensji. Bardzo ulegałam konsumpcjonizmowi i niestety, miałam zbyt dużo. Za dużo niepotrzebnych rzeczy.

Wszystko się zmieniło, gdy postanowiłam kupić mieszkanie. Miałam cel! I zaczęłam oszczędzać. To dało mi dużego kopa i otworzyło oczy na to, jak wyglądają moje finanse. Policzyłam moje wydatki i wtedy okazało się jak dużo niepotrzebnych zakupów robię.

Moje sposoby na oszczędzanie

Jestem z siebie dumna, że kupiłam mieszkanie sama – oczywiście, wzięłam kredyt, ale odłożyłam na wkład własny, zapłaciłam za notariusza i zapłaciłam podatek z własnych oszczędności. W tym momencie to mieszkanie wynajmujemy i jest to nasze dodatkowe zabezpieczenie na przyszłość. Wystarczyło po prostu przez jakiś czas oszczędzać.

1. Listy zakupów spożywczych

Będąc na zakupach łatwo kupić za dużo, szczególnie jeśli jesteśmy głodni. Odkąd zaczęłam planować posiłki na cały tydzień i zapisywać potrzebne rzeczy na liście, zakupy nie będą kończyły się niepotrzebnymi wydatkami.

Dodatkowo, planując posiłki mozna spojrzeć na aktualne promocje. Korzystam z aplikacji z gazetkami i wystarczy, że poświęcę 15 minut na przejrzenie aktualnych cen. Dzięki temu główne produkty w promocyjnej cenie są dużą oszczędnością.

2. Produkty dobrej jakości

Nie od dziś wiadomo, że kupując tanie rzeczy płacimy dwa razy. Próbując być oszczędnym i wybierając najtańszy produkt, najczęściej jest od od razu lub maksymalnie po pierwszym użyciu d wyrzucenia.

Tak więc, kupuję dobrej jakości ciuchy, wybierając na przykład wełniane rzeczy z sklepów z używaną odzieżą. Wybieram meble drewniane, a nie ze sklejki, szukając ciekawych ofert na portalach typu olx.pl. Decydujemy się również na dobrej jakości nowe rzeczy, które kosztują, ale mamy świadomość, że posłużą nam one na lata.

3. Nie najnowsza elektronika

Ani ja, ani mój mąż nie jesteśmy fanami najnowszej elektroniki. Dlatego jeśli decydujemy się na zakup nowego sprzętu wybieramy po pierwsze filtrując produkty po popularności, a po drugie nie wybieramy tych najnowszych. Najczęściej różnią się one tylko detalami, a model poprzedni sprawdzi się tak samo długo i będzie zachwycał swoją jakością.

Dzięki temu oszczędzamy nie płacąc za nowinki.

4. Kupowanie używanych rzeczy

Kupowanie używanych rzeczy to oszczędność na poziomie min. 30% w zależności od tego co kupujesz. A mogą one dojść do nawet do 99%!

Zdecydowaliśmy się na używany, 4 letni samochód, który kupiliśmy od znajomych. Wyjeżdżając nowym samochodem z salony na starcie traci on już ok. 30% swojej wartości. Dla mnie to decyzja idealna, szczególnie że teraz jak pojawi się jakaś nowa ryska od wkładania ciężkie wózka mój mąż dużo szybciej to akceptuje.

Kupuję również część z naszych ubrań w lumpeksach. To akurat jest bardzo ciężkie do zaakceptowania dla mojego męża, ale staram mu się wytłumaczyć, że nie był by bardziej szczęśliwy mając za żonę zakupoholiczkę.

Duża część naszej wyprawki dla córki pochodzi z drugiej ręki. Kupiliśmy drewniane łóżeczko o wartości 500 zł za 10 zł, czy też wózek o wartości ok 2000 zł za 370 zł. Podobnie było z drewnianym kojcem, który standardowo kosztuje ok 800 zł, a ja kupiłam je za 180 zł.

Oczywiście, mozna jeszcze taniej. Kupując używane rzeczy kieruję się tym samym co w poprzednim punkcie, czyli zasadą o wybieraniu produktów dobrej jakości. Jestem przekonana, że sprzedam je dalej w podobnej cenie.

5. Kupowanie poza sezonem – odzież, elektronika, prezenty

Planowanie, planowanie i jeszcze raz planowanie. Kupując poza sezonem jesteśmy w stanie zaoszczędzić do 80 % ceny. Jakie są moje sposoby na takie zakupy?

Kupuję prezenty świąteczne dużo wcześniej, najlepiej w styczniu. Mój patent to wybieranie takich samych produktów dla wszystkich w danym roku. Ręczniki, pościele, świece, koce – produkty potrzebne do domu. Kupując je na wyprzedażach w styczniu można zaoszczędzić ogromne pieniądze. W

Kupowanie butów i ciuchów – w tym roku to np. skórzane kozaki, które kupiłam 50% taniej. W zeszłym roku kupiliśmy z 60% obniżką wełniany płaszcz dla mojego męża. Jest elegancki i też bardzo ciepły. Polecam taki do każdej szafy!

Sanki kupujemy w wakacje, grzejnik również latem, a przyrządy do ogrodu zimą. Oczywiście nie mozna zaplanować wszystkiego, jednak bardzo dużo można kupić zawczasu.

5 i 1/2. Kupowanie sezonowe – owoce, warzywa

Brzmi jak zaprzeczenie wcześniejszego punktu? Tak, ale dotyczy zupełnie innych produktów!

Mowa tu o zakupach spożywczych i sezonowych owocach, których ceny są najniższe przy największym zbiorze.

Truskawki w czerwcu kupuje kilogramami, zimą wybieram pomarańcze i jabłka. Pojawiają się śliwki? Kupuję więcej i robię dżemy. Tak samo jest z warzywami.

Marzy mi się własna działka, drzewka owocowe i mini ogródek. Wtedy mogłabym bez wyrzutów robić przetwory (teraz czasami zastanawiam się czy koniec końców, nie są one droższe od kupnych. Mam jednak świadomość, że są one na pewno smaczniejsze).

6. Sprzedawanie niepotrzebnych rzeczy

Co się dzieje, gdy spotyka się typ zbieracza z typem wprost do siebie przeciwnym? Zanim zaczelam wprowadzać w swoim życiu minimalizm byłam typowym zbeiraczem. niestety, ale to u mnie rodzinne, wyssane z mlekiem matki.

Mój mąż jest typowym minimalistą i ograniczę liczbę swoich rzeczy do minimum.

Kupuje nową koszulę = wyrzucam jedną koszulę. Zasady są jasne.

Gdy pierwszy raz byłam w mieszkaniu mojego męża, było ono tak puste, że zastanawiałam, się czy on tam rzeczywiście mieszka.

Po tym jak przewiozłam wszystkie moje kwiaty wszyscy którzy nas odwiedzali byli bardzo zaskoczeni. Zachwytów nie było końca.

Tak więc teraz sprzedaje lub oddaje wszystko to co jest mi niepotrzebne. Są to symboliczne kwoty, ale czuje się zupełnie inaczej oddając zamiast wyrzucając. Z śmietnika prawdopodobnie nikt by ich nie wziął, a tak dostają drugie życie.

7. Pozbycie się nałogów

Czy macie świadomość jak dużą część Waszych przyszłych oszczędności pochłaniają nałogi?

Paliłam do czasu, kiedy tego nie przeliczyłam. Wstyd się przyznać. Każdy nałóg jest czymś wstydliwym. Ja niestety bardzo lubiłam palić i oprócz tego częstować wszystkich wokół. Oprócz tego, że to głupi nałóg, jest też bardzo niezdrowy. Dodatkowo śmierdzi wszystko dookoła, a na koniec dodam ze to ogromna strata pieniędzy.

Pozbycie się nałogów to nie tylko większe oszczędności z racji braku wydatków na ich zakup. To również oszczędność na przyszłe leczenie, tak więc warto podwójnie podjąć tą decyzję.

8. Oszczędzamy prąd, oszczędzamy wodę

Codzienne nawyki mają duży wpływ na całość naszego budżetu. Może to się wydawać nieistotne, ale uwierzcie mi, po czasie zobaczycie różnice w rachunkach.

Jak oszczędzamy prąd?

  1. W czajniku gotuję tyle wody, ile zamierzam wypić
  2. Piorę z zapełnionym pełnym bębnem pralki, zmniejszając ilość obrotów wirowania
  3. Myjemy naczynia w zmywarce, w trybie eko, wypełnionej w 100%
  4. Gasimy światło w pomieszczeniach w których nie przebywamy
  5. Nie przegrzewamy domu – niższa temperatura jest również bardzo zdrowa i pozwala na lepszy sen

Jak oszczędzamy wodę?

  1. Bierzemy krótkie prysznice, czasami wspólne 🙂
  2. Wykorzystujemy szarą wodę np. woda po gotowaniu ryżu (bez soli) idealnie nada się do podlania kwiatków
  3. Myjemy naczynia w zmywarce, wypełnionej w 100%, nie płuczemy naczyń przed ich włożeniem do zmywarki (wystarczy wyrzucić resztki jedzenia do kosza, które zazwyczaj nie pojawiają się na naszych talerzach)
  4. Zbieramy deszczówkę do podlewania kwiatów
  5. Zainstalowaliśmy perlatory, które ograniczają zużycie wody

9. Nie jem na mieście, gotuję w domu

Jedzenie na mieście jest bardzo wygodne, jest też bardzo kosztowne. Jest jeszcze jeden powód, dlaczego wolę gotować w domu – mam kontrolę nad jakością produktów.

Więcej o tym, dlaczego gotuję w domu możecie przeczytać w tym wpisie.

10. Zrezygnuj z nieużywanych subskrypcji

Masz karnet na siłownię, basen, wykupiony kurs fotografii na który nie uczęszczasz? Do tego abonament w HBO Max, Netflix, Disney+, YouTube Premium i Spotify? Do tego kablówka, Multisport i prenumerata popularnego czasopisma?

Wypisz listę wszystkich subskrypcji i abonamentów, a następnie kiedy ostatnio z nich korzystałeś. Niech to będzie szczery rachunek sumienia.

A teraz zastanów się czego naprawdę potrzebujesz, co sprawia Ci przyjemność? Ile z nich wykorzystujesz w pełni, a ile sporadycznie? Może warto kupić pojedyncze wejście na basen zamiast karnetu?

Cel osiągnięty? Zaplanuj kolejny i oszczędzaj dalej

Najprzyjemniejszy moment to ten, gdy osiągniesz już swój cel i będziesz mógł zrealizować kolejny. Na pewno w między czasie znajdziesz kolejne sposoby na oszczędzanie.

Jakie są Wasze cele?

Jakie są Wasze sposoby na oszczędzanie?

Jestem bardzo ciekawa!

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *