Przejdź do treści

Rosół, czyli nasza polska zupa mocy

Znana każdemu od najmłodszych lat, podawana najczęściej na niedzielny obiad, przepyszna, aromatyczna i o niesamowitym kolorze. Najbardziej popularna zupa – królowa wśród wszystkich zup, czyli rosół.

Jeśli opuszczając dom rodzinny rozstaliście się również z rosołem, zachęcam aby jak najszybciej odnowić tą znajomość. Prostota przygotowania, cena, walory smakowe oraz właściwości odżywcze to tylko niektóre z argumentów, którymi będę chciała Was przekonać do wielkiego powrotu rosołu.

Dlaczego powinniśmy jeść rosół?

Ponieważ jest bogaty w składniki mineralne oraz jest źródłem łatwo przyswajalnego kolagenu odżywiającego nasze tkanki oraz uszczelniającego jelita. Wzmacnia naszą odporność, jest pomocny przy słabych kościach i stawach oraz działa odżywczo na nasza skórę.

Rosół to jedna z podstaw mojej diety. Koniecznie powinniśmy spożywać min. jeden ciepły posiłek w ciągu dnia. Warto wprowadzić do naszego menu zupy jeśli dbamy nie tlyko o linię, ale również o nasze zdrowie i odporność.

U nas zupy na stałe wkradły się na lunch zamiast kanapek. Lekkie, rozgrzewające, dodające energii i pozostawiające uczucie lekkości. Polecam każdemu regularnie spożywać rosół oraz zupy na jego bazie.

Jak ugotować najlepszy domowy rosół?

sprawdź przepis na rosół, który zawsze się udaje

Rosół jest pyszny, zdrowy, tani i prosty do zrobienia. Nie znajduję minusów tej cudownej zupy. Tak więc do dzieła!

Gotuję rosół raz na dwa tygodnie, w największym garnku jaki posiadam – 10 litrowym. Korzystam wtedy z 2,5 porcji otrzymując 6 – 7 litrowych słoików cudownego wywaru oraz dodatkowo warzywa i mięso, które koniecznie trzeba wykorzystać.

Sposoby na to jak wykorzystać pozostałości z rosołu – ugotowane warzywa i mięso, znajdziecie pod przepisem

Przepis na domowy rosół

  • porcja rosołowa dobrej jakości 1,5 kg (kaczka, perliczka, wołowina, kurczak bez antybiotyków)
  • 2 marchewki
  • 1 pietruszka
  • 1 cebula w łupinie
  • 1 ząbek czosnku w łupinie
  • gałązki natki pietruszki
  • świeży lubczyk
  • 1/4 selera
  • 1/2 pora
  • liść kapusty
  • 3 l zimnej wody
  • 3 ziarenka ziela angielskiego
  • 1 liść laurowy
  • 4 ziarenka pieprzu
  • 1 łyżeczka soli + do smaku

W dużym garnku moczę mięso przez ok. 0,5 h. Wymieniam wodę i i gotuję na średnim ogniu do miękkości mięsa. Rosołu nie gotuję na dużym ogniu, więc jak tylko rosół zacznie mrugać zmniejszam ogień. W trakcie gotowania mięsa zbieram szumowiny.

W międzyczasie przygotowuję warzywa, które obieram i myję. Wraz z przyprawami roztłuczonymi w moździerzu dodaje je do rosołu i gotuję na małym ogniu bez przykrycia 1,5h.

Rosół podaję czysty lub z marchewką, kawałkami mięsa i natką pietruszki. Jeśli chcecie podajcie go również z makaronem.


Jak przechowywać rosół?

Pozostały rosół od razu po ugotowaniu przecedzam i przechowuje wywar oddzielnie od warzyw i mięsa. Jeśli nie chcemy żeby nasz rosół się popsuł, zróbmy to od razu po ugotowaniu, już jedna wspólna ciepła noc rosołu i warzyw z mięsem może spowodować, że rosół nam sfermentuje.

Zamykam wywar na gorąco w wyparzone słoiki, które obracam do góry dnem. Jeśli rosół jest naprawdę gorący słoików nie muszę już pasteryzować. Sprawdzam tylko czy szczelnie się domknęły (nic nie może wypływać jak je obrócę do góry dnem) i czy wieczko wciągnęło się do środka. Jeśli możemy nacisnąć wieczko, które odskakuje oznacza to, że słoik się źle zamknął – taki słoik najlepiej wykorzystać po prostu w pierwszej kolejności.

Po ostudzeniu trzymam w lodówce do 2 tygodni. Jest on idealną bazą do innych zup, które szybko możemy przygotować w tygodniu. Ramen, pomidorowa, ogórkowa, barszcz ukraiński, grzybowa. A może baza do sosów i zup krem?

Jak wykorzystać mięso i warzywa z rosołu?

Warzywa możemy wykorzystać do:

  • sałatki warzywnej,
  • pasty warzywnej,
  • w połączeniu z mięsem możemy przygotować farsz mięsny

Mięso możemy wykorzystać do:

  • pierogów,
  • krokietów,
  • pyz,
  • upiec pasztet,
  • galarety.

Pomysły na wykorzystanie mięsa i warzyw z rosołu jest tak dużo, że wyrzucanie ich byłoby ogromną stratą.

Uwierzcie mi, oszczędzanie jest fajne

Wyrzucanie i marnowanie jedzenia ani trochę.

Mój sposób to wykorzystanie warzyw za każdym razem na inny sposób – raz piekę pasztet, który porcjuję i mrożę. Innym razem robię sałatkę warzywną i galaretkę, a kolejnym farsz mięsny (który również porcjuję i mrożę). To znacząco ułatwia pracę w kuchni i sprawia, że to wszystko nie jest takie skomplikowane.

Z ekonomicznego punktu widzenia przygotowuje kilka, obiadów po kilka złotych. Szykując taką dużą porcję oszczędzam tez bardzo dużo czasu i pracy.

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *