Przejdź do treści

Minimalistyczna wyprawka dla niemowlaka

Po tym jak otrząsnęłam się z pierwszego szoku dowiedziawszy się, że zostaniemy rodzicami w mojej głowie powstało mnóstwo pytań, m. in jak się na to wszystko przygotować?

Czy jesteśmy gotowi? Co teraz robić? Jak to wszystko ogarnąć?

Oczywiście obok były pytania jak zmieni się moje życie? Jak przeżyć poród? Co muszę, a czego nie mogę robić? Jak zapewnić małemu człowiekowi wszystko co najlepsze? Ogólny chaos i mętlik w głowie, który krok po kroku uporządkowałam.

Przecież nigdzie takiej wiedzy nikt nam nie przekazuje i dopiero zderzając się z realiami okazuje się jak bardzo niewyedukowani jesteśmy w naszej głównej roli na tym świecie, czyli reprodukcji.

Można się z tym stwierdzeniem nie zgodzić, jednak życie nabiera zupełnie innego sensu gdy pojawia się w nim mały człowiek, który jest cząstką nas i za którego jesteśmy odpowiedzialni.

Dlaczego minimalistyczna wyprawka?

Chcąc zapewnić dziecku wszystko co najlepsze jesteśmy w stanie wydać każde pieniądze i chcemy kupić wszystko co możliwe na tej ziemi. Jednak nie wszystko jest nam potrzebne, a niektóre rzeczy są nawet zdecydowanie zbędne.

Od początku postanowiłam podejść do tego nowego dla nas tematu niestandardowo, czyli zupełnie inaczej niż to co obserwuje dookoła mnie. Zaczęłam od czytania co jest potrzebne, co jest niezbędne, a co jest zbyteczne. Informacji i opinii jest tyle co ludzi, ale myślę, że udało mi się wypośrodkować i przesiać najważniejsze z nich.

Bardzo zależało mi też na tym, aby do rozwoju naszego dziecka wykorzystywać naturalne materiały oraz dbać o jego zrównoważony rozwój. Dlatego w natłoku ofert dostępnych w Internecie odrzuciłam większość z nich i zdecydowałam się na przygotowanie wyprawki w dużej mierze samej!

Zacznijmy jednak od ogólnego podejścia do wyprawki

czyli co koniecznie zostanie z niej wykluczone, a co jest niezbędne.
  1. Pieluchy wielorazowe – decyzja o pieluchowaniu wielorazowym zapadła na samym początku i od samego początku napotkała się z wieloma negatywnymi opiniami w moim otoczeniu. Znam wielo mamy, chociaż jest ich zdecydowanie mniej niż tych, które korzystają z pieluszek jednorazowych.
  2. Pieluchy wielorazowe cd. – tuż po decyzji na ten sposób pieluchowania postanowiłam również, że tę część wyprawki uszyję sama. Kilka razy wcześniej miałam już styczność z maszyną. To był odpowiedni moment, aby kupić swoją maszynę i rozpocząć na poważnie przygodę z szyciem.
  3. Ubranka używane – z drugiej ręki i z second handu. Zdecydowanie lepszej jakości, a co najważniejsze oczyszczone z toksycznych farb do tkanin. Nowe ubranka wymagają kilkunastu prań, aby były bezpieczne dla naszych maluchów. Tak więc opcja używanych ciuszków jest zdecydowanie bardziej eko.
  4. Łóżeczko drewniane – bez dodatkowych funkcji, jest wystarczające samo w sobie. Można z niego zrobić dostawkę, można obniżyć poziom materaca, a później wyciągnąć jedne szczebelki aby dziecko mogło swobodnie wychodzić z łóżeczka. Można je kupić używane.
  5. Wiklinowa kołyska – naturalne materiały i kołysanie, które niesamowicie wpływa na rozwój najmłodszych. Ważne, aby kołysanie odbywało się w osi przód-tył. Zwróćcie na to uwagę przy zakupie kołyski. Kołyska nie byłaby konieczna, gdyby nie fakt, że sypialnię mamy na piętrze. Zdecydowałam, że potrzebne nam będzie miejsce do spania również w salonie.
  6. Myjki wielorazowe/waciki wielorazowe – uszyte z naturalnych materiałów z odzysku idealnie nadają się do mycia przegotowaną ciepłą wodą. Chusteczki nawilżane są nasączone zbędnymi substancjami, które mogą powodować podrażnienia. Można kupić takie nasączone w 99% wodą i takie też się pojawią u nas – na specjalne okazje. Na co dzień, będziemy używać wielorazowych wacików.
  7. Wózek i fotelik do samochodu – zdecydowanie używany, ponieważ bardzo łatwo go wyczyścić, a niemożliwym jest zużycie wózka wyłącznie przez jedno dziecko. Nastawiamy się na chustę i nosidełko, jednak na początku gondola i fotelik do samochodu będą niezbędnymi elementami. Jeśli wahasz się, że fotelik może nie być wystarczająco bezpieczny popytaj u znajomych lub innych zaufanych osób i szukaj takiego, który jest jeszcze na gwarancji.
  8. Akcesoria i pielęgnacja – w minimalnej wersji i jedynie to co niezbędne. Olej ze słodkich migdałów, jeden krem do pupy, jeden płyn do mycia. Kompresy jałowe do oczek, sól fizjologiczna i octanisept. Do tego obcinaczka do paznokci, szczotka z naturalnego włosia i katarek. Więcej nam nie potrzeba, a jeśli pojawi się konieczność użycia dodatkowych akcesoriów kupimy je na bieżąco, nie ma sensu magazynować czegoś, co może w ogóle się nie przydać. Dlatego nie kupowałam smoczków, laktatora, podgrzewacza butelek. Jeśli nie będę mogła karmić piersią mąż pojedzie do sklepu i kupi to co niezbędne.
  9. Zabawki, kocyki i ozdoby do pokoiku – są cudowne i powodują, że stałam przed bardzo trudną decyzją. Jak mieć, ale nie kupować? Tutaj rozwiązanie przyszło mi bardzo szybko do głowy – postanowiłam zrobić je wszystkie własnoręcznie i to z materiałów z odzysku. Kostki i piłki sensoryczne, misie, maty do zabawy, kocyki oraz literki do ozdoby pokoju. Wszystko uszyłam sama. Mój mąż zbudował BabyGym – stojak do ćwiczeń dla niemowlaka, na którym zawieszamy zabawki. Okres ciąży to idealny czas na przygotowywania takich rzeczy. Jeśli nie czujesz się na siłach lub w ogóle nie masz zdolności plastycznych zawsze może kupić takie rzeczy używane.

To, czego najbardziej potrzebują małe dzieci to miłość, spokój, ograniczenie bodźców i dużo ciepła rodziców.

Tego wszystkiego możecie nadużywać do woli!

Powyższa lista mogłaby dla niektórych być krótsza, a dla innych dłuższa. Moja może być dla Was jedynie inspiracją lub drogowskazem, w jakim kierunku można podążać. Uważam, że najważniejsze to nie iść za trendami, a wsłuchać się we własne potrzeby i to właśnie je zaspokajać. Nie ma też sensu kupowania rzeczy, bo „może się przydadzą”.

Rozumiem też, że dla niektórych z Was kupowanie rzeczy z drugiej ręki może być nie do zaakceptowania. O pozytywnych aspektach takich zakupów możecie przeczytać w innym moim wpisie. Jeśli jednak kupicie wszystko nowe, ale ograniczycie zbędne zakupy do minimum, to już będzie bardzo duży sukces dla Was, Waszego dziecka i planety.

Co dla Was było niezbędne na liście wyprawkowej? Podzielcie się swoimi opiniami w komentarzu.

2 komentarze do “Minimalistyczna wyprawka dla niemowlaka”

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *